Jak nie przytyć przez święta? – czyli Boże Narodzenie w wersji “fit”

Agnieszka Żurowska - trener personalny

Święta to czas, w którym, w imię tradycji, często pozbywamy się wszelkich zahamowań, zapominamy o diecie i spędzamy czas przy bogato zastawionym stole lub na kanapie, oglądając nie wiadomo którą powtórkę filmu o perypetiach Kevina, który pozostaje sam w domu… oczywiście zajadając się słodkościami. Co należy zrobić, żeby po świętach nie przeżyć szoku?

Podstawa to zapobiegać i nie dopuścić do sytuacji, w której musimy walczyć ze zbędnymi kilogramami i “wałeczkami”, które powstają łatwo, a pozbycie się ich bywa bardzo pracochłonne. Jak spędzić święta, żeby po ich zakończeniu nie martwić się o spalenie nadprogramowych kalorii? Na to oraz kilka innych pytań odpowiada szczecińska trenerka personalna, Agnieszka Żurowska. Rozmowa odbyła się w jednym ze szczecińskich klubów fitness, przy okazji treningu na siłowni.

Agnieszka Żurowska - trener personalny

Ile jeść, żeby nie przytyć przez święta? Czy odmawiać sobie wszystkiego? A może istnieje jakiś cudowny sposób na to, żeby nie zaszkodzić swojej sylwetce?

Święta to czas wolny od pracy, czas spotkań rodzinnych i ze znajomymi ale także walki ze sobą. “Jeść czy nie jeść?” Jeść oczywiście trzeba, ale z głową. Potrawy świąteczne są dość ciężkie i syte, więc spożywajmy pięć posiłków w ciągu dnia jedząc powoli w małych ilościach i w odpowiednich odstępach. Pamiętajmy ,że nasze świętowanie może odbić się na naszej wadze i po świętach możemy się zdziwić widząc kilka kilogramów więcej. Aby zmniejszyć kaloryczność spożywanych potraw możemy wprowadzić zamienniki np. podczas pieczenia ciasta zamiast cukru dodać Erytrol (to taki cukier bez kalorii), zamiast tradycyjnego piernika można zrobić Brownie z czerwonej fasoli, gdzie nie używamy ani mąki ani cukru. Karpia natomiast upieczmy w piekarniku lub na grillu zamiast na patelni w głębokim oleju. Naleśniki na krokiety zróbmy z jajek, mąki orkiszowej i wody, będą równie smaczne jak nie lepsze od tradycyjnych.

Jak aktywnie spędzić czas w święta? Czy popołudniowy spacer do parku wystarczy, czy może lepiej zrobić coś więcej?

Wolny świąteczny czas możemy spędzić w różnoraki sposób. Może być to czas regeneracji czyli odpoczynku od treningów i czas na zresetowanie obciążonego treningami centralnego układu nerwowego. Możemy wybrać się na spacer, pojeździć na łyżwach gdzie oprócz ruchu będzie to świetna zabawa. Każde odejście od stołu to nasz sukces. Nawet nie wychodząc z domu możemy aktywnie spędzić czas. Większość z nas posiada w domu konsole przy których też można się poruszać włączając zamiast zwykłej gierki, Kinekt Sports lub Sports Champions. Każde zajęcie inne niż siedzenie przy stole i objadanie się będzie korzystne zarówno dla naszego ciała jak i umysłu.

Jakich potraw unikać przede wszystkim? Co ze świątecznego menu najbardziej szkodzi naszemu zdrowiu i kondycji?

Myślę, że jeśli nie ma przeciwskazań zdrowotnych to możemy każdej potrawy spróbować. Dobrym sposobem żeby nie “rzucić się” na pierogi, bigos czy krokiety jest spożywanie tego typu potraw przez cały rok np. w te dni kiedy robimy sobie cheat day, wtedy nie będzie to dla nas coś nadzwyczajnego po prostu potrawy jak zwykle.

Załóżmy, że nie udało się, nie powstrzymaliśmy się od zajadania, było to silniejsze od nas i niestety musimy zrobić coś, co pozwoli nam szybko wrócić do poprzedniego stanu. Jak najszybciej pozbyć się tego, co nagromadziliśmy w naszym organiźmie przez święta?

Jeżeli jednak święta spędziliśmy tylko przy stole objadając się bez opamiętania i na kanapie w bezruchu to możemy mieć te dwa czy trzy kilo do przodu. Ale nie to jest najgorsze bo jeśli zaraz po świętach weźmiemy się w garść i zaczniemy się ruszać to szybko zgubimy to co nam przybyło. Gorsze jest to, że po świętach kontynuujemy nasze obżarstwo zjadając to co nam zostało po świętach (trzeba zjeść bo się zepsuje) i zjadamy ilości jakich w inne dni w roku byśmy nie zjedli. Jesteśmy ospali, rozleniwieni i ociężali wskutek przejedzenia bez chęci na trening. Często czekamy w tym stanie do nowego roku mówiąc “Od Nowego Roku biorę się za siebie”. A czemu nie postanowić sobie “od dzisiaj nie “od jutra”, czy “od Nowego Roku”, każdy dzień jest dobry na to żeby zrobić coś dla siebie, dla lepszego samopoczucia i wyglądu. Także w Święta jedzmy a po świętach idźmy pobiegać, pojeździć na rowerze, zapiszmy się na zajęcia w klubie fitness lub poćwiczmy na siłowni pod okiem trenera.

Wiele osób dopiero po świętach uświadamia sobie, że przesadzili z jedzeniem, jednak nigdy wcześniej nie chodzili na siłownię. Jakich rad udzieliłabyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z treningami?

Jeżeli ktoś chce zacząć swoją przygodę z siłownią i treningami a nie bardzo wie co i jak to powinien zwrócić się do specjalisty czyli instruktora siłowni czy trenera personalnego. Oczywiście jest mnóstwo filmików w Internecie, gdzie można podpatrzeć ćwiczenia ale prawidłowe powtórzenie i wykonanie często się nie udaje, a wykonując źle ćwiczenie nie daje ono żadnego efektu jedynie zmęczenie organizmu. Ktoś kto wstał z przysłowiowej kanapy powinien zasięgnąć rady trenera, który podpowie jak się odżywiać, oceni sprawność, wytrzymałość, dobierze odpowiednie ćwiczenia, które pozwolą uzyskać zamierzone efekty, nauczy prawidłowej techniki wykonania ćwiczenia aby nie doznać kontuzji, nauczy konsekwencji i nie pozwoli się poddać, w razie niepowodzeń wskaże nowe rozwiązania.

Agnieszka Żurowska - trener personalny

Ludzie mówią często, że siłownia to miejsce dla twardzieli. Jest to raczej stereotyp, chociaż wiadomo, że żeby osiągnąć widoczne skutki, trzeba poświęcić trochę wysiłku. Jak w kilku słowach zachęciłabyś tych niezdecydowanych do odwiedzenia klubu fitness?

Stereotyp siłowni, to faktycznie, banda podejrzanych typów bez karku, którym strach spojrzeć w oczy. Szczerze powiedziawszy, to podczas kilu lat mojej przygody z siłownią i różnymi klubami fitness, nigdy nie spotkałam kogoś takiego. Wiadomo że można tu spotkać różnych ludzi, ale przeważnie są to ludzie mili i pomocni, w takich miejscach tworzy się raczej rodzinna atmosfera i zawiązują nowe przyjaźnie. Siłownia przede wszystkim uczy pewności siebie, przez co zmniejsza znacznie antyspołeczne zachowania, bo jak wiadomo to strach i własne niedowartościowanie czyni z nas osoby agresywne. Tu tak samo traktuje się „nowych” jak i stałych bywalców, każdy pamięta jak zaczynał i ile wysiłku kosztowało go to na początku. Zaręczam że każdy kropla potu, każda łza i każda spędzona minuta na treningu przyniesie efekt, a im bardziej konsekwentni w swoich działaniach będziemy, tym szybciej pojawią się pierwsze efekty, a to z kolei jest najlepszym motywatorem do dalszych działań.

Jak zaczęła się Twoja przygoda w tej dziedzinie? Gdzie można Cię spotkać i skorzystać z Twojej pomocy?

Nikt nie urodził się doskonały, co nie znaczy że nie powinniśmy starać się do tej doskonałości dążyć. Ja również nie należałam do tych najszczuplejszych, pewnego dnia postanowiłam zrobić coś z sobą. Pierwszym celem było pozbycie się kilku zbędnych kilogramów dla lepszego samopoczucia, później pomyślałam, że skoro chudnę, mogę zacząć kształtować swoje ciało. Wciąż nabierałam doświadczenia, czytałam, rozmawiałam z bardziej doświadczonymi. Później kursy trenerskie, chyba z chęci dzielenia się nabytą wiedzą z innymi zdecydowałam się na ten krok. Poradziłam sobie z własnymi słabościami, czemu by nie wspierać w tej walce innych, tak zostałam trenerem. Na co dzień spotkać mnie można na prawobrzeżu Szczecina, gdyż tu trenuje większość moich podopiecznych. Oczywiście do dyspozycji jestem wszędzie gdzie jestem potrzebna .

Dziękuję za rozmowę oraz za bardzo dobry trening i dużo cennych wskazówek. Wesołych świąt!

Wesołych i przede wszystkich zdrowych świąt!

Agnieszka Żurowska - trener personalny

Już wkrótce na YouTube ruszy kanał, na którym Agnieszka będzie prezentować filmy, w których pokaże jak ćwiczyć i jak zdrowo się odżywiać. Obecnie można ją śledzić i skontaktować się z nią dzięki stronie na Facebooku: Agnieszka Żurowska – trener personalny.

Zdjęcia: Andrzej Jastrząb
Rozmawiał: Grzegorz Kluczyński
Lokalizacja: Calypso Szczecin Marcredo

 
[Głosów:0    Średnia:0/5]

2 Responses

  1. Pani Agnieszko, bardzo dziękuje za kilka cennych rad. Myślę, że po świątecznym obzarstwie się przydadzą 😉 Prowadzi Pani może treningi również w Calypso na Pomorzanach? Pozdrawiam serdecznie

    • Agnieszka

      Witam Pani Moniko77.Cieszę się, że porady się przydały:).Jeżeli jest Pani zainteresowana współpracą ze mną, to proszę kontaktować się przez mojego FP Agnieszka Żurowska Trener Personalny.Pozdrawiam

Dodaj komentarz