Ile trzeba czekać w Szczecinie na namalowanie “zebry” na jezdni?

Wilków Morskich

Blisko 30 lat. Tyle trzeba było czekać, aby szczecińscy drogowcy dojrzeli do podjęcia decyzji o wykonaniu oznakowania poziomego na ulicy Wilków Morskich. Oby tylko zakończyli to, co rozpoczęli wczorajszego wieczora…
Wilków Morskich

Niedługa, zaledwie stumetrowa ulica Wilków Morskich na Turzynie przez lata była uznawana przez urzędników za “drogę o znikomym natężeniu ruchu”, co blokowało wykonanie tak prostej czynności jak namalowanie na jezdni “zebry”, która uniemożliwiałaby parkowanie na przejściu dla pieszych w ciągu istniejącego chodnika. Z tego powodu utrudnione były m.in. interwencje straży miejskiej w sprawie nagminnego parkowania na przejściu, bo przecież oficjalnie przejścia dla pieszych tutaj nie było, więc nie było także wykroczenia. Pisma kierowane do ZDiTM przez tutejszą radę osiedla i mieszkańców, wielokrotne publikacje w mediach skutkowały brakiem odzewu lub tłumaczeniem, że oznakowanie przejścia dla pieszych jest w tym miejscu zbędne. Temat był również gorąco komentowany na szczecińskich forach dyskusyjnych, m.in. na SkyscraperCity.com.

Wilków Morskich - media

Z czasem, pod naciskiem mieszkańców pojawiły się pierwsze obietnice wymalowania pasów – trwało to jednak długie miesiące, a nawet lata. Ostatecznie w nocy z 25 na 26 czerwca 2015 r. pojawiła się tutaj ekipa, która ostatecznie przystąpiła do malowania linii na jezdni. Oczekiwanego przez lata przejścia jeszcze nie ma, ale prace są w toku. Miejmy nadzieję, że na dokończenie prac nie będzie trzeba czekać kolejnych tygodni, miesięcy… albo lat i długo oczekiwane przejście w końcu się pojawi.

Takie oznakowanie nie było jednak zbędne ponad trzy dekady temu, w czasach gdy przejeżdżał tędy maksymalnie jeden samochód na godzinę. W latach osiemdziesiątych nie było tu wprawdzie “zebry”, ale oznakowanie starego typu w postaci dwóch równoległych linii w poprzek jezdni.

Tłumaczenie urzędników o braku konieczności namalowania w tym miejscu pasów ze względu na “znikomy ruch samochodowy” mogło wydawać się tym bardziej absurdalne w zestawieniu ze znajdującym się kilkaset metrów dalej, regularnie odświeżanym oznakowaniu poziomym na ślepym odcinku ulicy Bema, na której ruch samochodowy praktycznie nie istnieje. Kawałek jezdni kończącej się na płocie służy przede wszystkim jako parking i dojazd do komisu samochodowego.

Bema 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz