Co dalej z Willą Grüneberga?

Willa Grüneberga

Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju oficjalnie dobiegła już końca. Najbardziej spektakularnym elementem całej inwestycji było przesunięcie wilii Grüneberga, która kolidowała z trasą SST. Budynek stoi na nowym miejscu, jednak swoim wyglądem wcale nie przypomina zabytku i na razie nie wiadomo, co się w nim znajdzie w przyszłości.

Willa została zbudowana w 1912 roku. Należała do Feliksa Grüneberga, właściciela znajdującej się obok fabryki organów, która nie przetrwała II wojny światowej. Pierwotnie planowano jej wyburzenie, jednak ostatecznie została wpisana do rejestru zabytków. W związku z tym, iż kolidowała z trasą nowej linii tramwajowej, zdecydowano się wyprowadzić z niej mieszkańców, co skończyło się sporym skandalem i przesunąć budynek o kilkadziesiąt metrów. Do tej skomplikowanej operacji doszło w październiku 2014 roku.

Willa Grüneberga

Obecnie budynek bardziej przypomina bunkier niż zabytkową willę. Zamurowane drzwi i okna i puste otoczenie sprawiają dość przygnębiające wrażenie. Plany dotyczące przeznaczenia zabytku zmieniały się przez ostatnie miesiące, jednak do tej pory nie wiadomo, co w nim powstanie. Miała się w nim mieścić kasa biletowa, punkt informacji turystycznej, a nawet sklep z napojami. Była również mowa o szkole muzycznej – ta jednak ma powstać w Dąbiu. Na razie wiadomo tyle, że obiekt ma zostać odnowiony i przeznaczony na działalność edukacyjną i artystyczną… czyli niewiele. Według zapowiedzi miasta, ma to nastąpić do roku 2020. Na ten cel przeznaczone są 4 miliony złotych. Czy to wystarczająca kwota na przywrócenie dawnej świetności zabytkowi? Trudno powiedzieć…

W sprawie Willi Grüneberga milczą także jej obrońcy, którzy bardzo aktywnie działali przed jej wysiedleniem i przesunięciem, a także przed wyborami samorządowymi w 2014 roku. Wyborów nie udało się wygrać, obrońcy zabytku zamilkli. Proponowana przez nich idea stworzenia tu międzynarodowego centrum organowego, którym rzekomo interesowali się melomani z całego świata też gdzieś się rozeszła. O obrońcach willi i spuścizny rodziny Grünebergów było również cicho podczas niedawnej uroczystości związanej z zakończeniem remontu 120-letnich organów Grüneberga w parafii św. Ducha w Zdrojach. Uaktywnią się za 3 lata, przed kolejnymi wyborami?

Póki co, zamiast okazałej willi mamy bunkier-wydmuszkę, wokół której zainteresowanie ogranicza się do spekulacji na temat tego, jakie będzie przyszłe przeznaczenie zabytku. Wystarczy mieć nadzieję, że nie podzieli on losu innych ciekawych szczecińskich obiektów, jak np. Willa Lentza, które obecnie są tylko zabytkowymi pustostanami.

Willa Grüneberga

 
[Głosów:0    Średnia:0/5]

One Response

  1. Hajs miał się zgadzać eksmitowanym, a willa to był środek a nie cel. Ktoś nie zrozumiał i miasto ma kolejny problem.

Dodaj komentarz