Co się dzieje z “Czekoladką”?

Budynek "Czekoladka" przy al. Niepodległości

Charakterystyczny ośmiokondygnacyjny budynek, znajdujący się przy al. Niepodległości, pomiędzy przedwojenną kamienicą i PRL-owskim blokiem, przechodzi właśnie modernizację. Wielu szczecinian zastanawia się, czy po jej zakończeniu nadal będzie mógł być nazywany “Czekoladką”, gdyż z jego elewacji znikają charakterystyczne ciemnobrązowe klinkierowe płytki.

Biurowiec powstał w pierwszej połowie lat 90. XX wieku i można powiedzieć, że jest jedną z bardziej udanych realizacji z tego okresu. Jego autorami są architekt Stanisław Kondarewicz oraz artysta rzeźbiarz Ryszard Wilk. Dzięki charakterystycznym klinkierowym płytkom w kolorze ciemnego brązu, zyskał pieszczotliwą nazwę “Czekoladka”. Na parterze znajduje się wnęka z płaskorzeźbą przedstawiającą logo firmy “Kontakt”, która miała tutaj swoją siedzibę.

Budynek "Czekoladka" przy al. Niepodległości

Trwający właśnie remont elewacji budzi wiele obaw wśród szczecinian. Ze ścian znikają ciemnobrązowe płytki, na pozostałych mocowane są elementy służące do montażu nowych płyt elewacyjnych. Wiele wskazuje na to, że po zdjęciu rusztowań zobaczymy w tym miejscu coś zupełnie różniącego się od tego, z czym mieliśmy do czynienia przez ostatnie dwie dekady.

Czy to już koniec “Czekoladki”? A może początek czegoś nowego – lepszego? Tego dowiemy się w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Budynek "Czekoladka" przy al. Niepodległości 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

One Response

  1. Chciałbym, żeby zachowali oryginalny wygląd Śródmieścia. Nie jetem z tych, którzy uważają, że nic się nie powinno robić, skoro budynek wymaga remontu, to wymaga, ale na pewno można zrobić tak, żeby tylko przywrócić mu dawny blask. Sam co prawda nie mieszkam w Śródmieściu, po tym jak założyłem rodzinę szukałem czegoś bardziej przyjaznego wychowaniu dziecka, żeby miało gdzie pobiegać, bawić się. Żeby było gdzie pójść na spacer. Trafiło na Małe Błonia to jest na Warszewie, więc wcale niedaleko, no ale o taki klimat w Śródmieściu o to trudno. Co nie znaczy, że jak tu przyjeżdżam to nie chcę widzieć swojego ukochanego miasta takim jakie może być, czyli że dba się równieź o to, co szczecinianie cenią i lubią, tak jak jest z “Czekoladką”

Dodaj komentarz