Czego chcielibyśmy w miejscu dawnej stoczni?

Podczas środowego programu Galaktyka Pomerania, jego uczestnicy starali się rozszyfrować hasło “Stocznia Szczecińska dla Miasta”. Zakład, który przed laty był symbolem naszego miasta, obecnie stoi pusty i czeka na lepsze czasy.

Opinie internautów

W ostatnich dniach temat stoczni był dość głośno omawiany w mediach, m.in. z okazji wspólnej sesji rady miasta i sejmiku województwa. W Internecie pojawiło się wiele komentarzy na temat obecnej sytuacji i przyszłości terenów postoczniowych.

Czy to nie jest tak, że już dawno miały być podjęte jakieś konkretne decyzje ws. stoczni? Głupio by mi było brać kasę od ludzi za kłamanie, że “wszystko będzie dobrze” – zapytał internauta Konrad Bizon.

Natomiast Michał Pietrusiński napisał na Facebooku: Jeśli byłaby to stocznia wyspecjalizowana, na pewno miałaby szansę się utrzymać. Można wokół utworzyć wspomniany park przemysłowy albo strefę ekonomiczną nastawioną na przemysł powiązany z przemysłem stoczniowym i przemysł nowoczesny. Warto byłoby też pomyśleć o zachowaniu przynajmniej części portowych dźwigów, wszak wpisują się one świetnie w portowy charakter miasta. Podobna dyskusja nt. terenów postoczniowych trwa teraz w Gdańsku, warto ją obserwować, bo może wpadną na jakiś ciekawy, warty “podkradnięcia” pomysł?

Internauta o nicku Prosto Zawsze zaproponował w miejscu dawnej stoczni park przemysłowy ze strefa wolnocłową, natomiast Kuba Foleżyński potwierdził to, co niejednokrotnie można było usłyszeć od szczecinian, czyli lofty – atrakcyjne mieszkania w budynkach pełniących niegdyś rolę przemysłową.

Jak to się robi za granicą?

Ciekawie wyglądają tereny postoczniowe w szwedzkim Goeteborgu. W miejscu, gdzie dawniej budowano statki powstała jedyna w swoim rodzaju dzielnica o zupełnie innym charakterze. Funkcjonuje tam obecnie m.in. park naukowy i szkoły wyższe – jest to miejsce pracy i nauki, a także odpoczynku, gdyż pomiędzy budynkami znajdują się bulwary, które zachęcają do spacerów i relaksu. Pamiątką po stoczniowej przeszłości są pozostałości infrastruktury w postaci dźwigów, doków i starych zabudowań, które obecnie pełnią nieco inną rolę.

Więcej: http://mojaszuflada.blox.pl/2012/05/STOCZNIE-GOETEBORGA.html

… a jak to się robi w Polsce?

Przykładem może być tutaj Gdynia, gdzie 8,5-hektarowym terenem po stoczni Nauta interesuje się kilka firm, które chcą stworzyć tutaj miejsce, które stanie się w przyszłości nowym centrum miasta. Obecnie trwają prace planistyczne.

Oczywiście pojawiły się głosy krytyki, że w miejscu likwidowanych miejsc pracy stawiać się będzie budynki, które nie dadzą zarobku, lecz wygenerują koszty, ponieważ za mieszkanie w nich trzeba będzie słono płacić.

Więcej: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gdynia-byla-stocznia-bedzie-nowa-dzielnica-n65862.html

Przykłady Gdyni i Goeteborga podsunął Dariusz Stefaniak.

… a co ze Szczecinem?

Wciąż pojawiają się różne koncepcje zagospodarowania terenów postoczniowych, jednak konkretów do tej pory nie widać. Od kilku lat trwa dyskusja na temat tego, co na terenach stoczniowych mogłoby powstać. Pojawiają się również wątpliwości, czy próba reaktywacji przemysłu zakończy się sukcesem, jak wpłynie na założenia polityki przybliżenia miasta do  wody, czy nie utrudni komunikacji w mieście itp.

Pozostaje mieć nadzieję, że na ożywienie tego miejsca w jakiejkolwiek formie nie będziemy musieli długo czekać.

 

 

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz