Fontanna z kotwicą… bez Sediny

W tym miejscu blisko 70 lat temu stała rzeźba Sediny – patronki naszego miasta. Zniknęła z cokołu pod koniec II wojny światowej i niewiele już brakowało, żeby ostatecznie latem 2012 roku powróciła na swoje dawne miejsce… ale stało się inaczej

Był już prawie gotowy projekt, były pieniądze. Rzeźba miała stanąć na cokole do lipca 2012 roku. Niestety rok temu, dosłownie na chwilę przed ostatecznymi krokami w celu przywrócenia fontannie dawnego blasku wszystko się rozsypało. Kwestia estetyki naszego miasta stała się sprawą polityczną i ideologiczną, na czym skorzystały jedynie osoby z dużym “parciem na szkło”, a stracili mieszkańcy i turyści, ponieważ ostatecznie rzeźba nie doczekała się rekonstrukcji, a kilkumilionowa dotacja unijna przeznaczona na ten cel została nam odebrana. Zamiast zrekonstruowanej Sediny i gruntownie wyremontowanej fontanny mamy wciąż tę samą kotwicę umieszczoną na szczycie wyremontowanego w dość oszczędny sposób cokołu.

Oryginalny pomnik z kobiecą postacią Sediny – apoteozą portowego miasta Szczecina, którego twórcą był Ludwig Manzel, został odsłonięty w 1898 roku. Został rozebrany w latach 1943-45 i nie wiadomo jakie były jego dalsze losy. Mówi się, że rzeźba została przetopiona na amunicję, krążą też opowieści o tym, że Sedina została ukryta w jakimś tajemniczym miejscu, którego do tej pory nie udało się odnaleźć. Po wojnie na miejscu rzeźby Manzla umieszczono kotwicę, która dla jednych stanowi symbol polskości i morskości Szczecina, dla innych jest tanią prowizorką w miejscu, które zasługuje na coś bardziej okazałego. Zdania są podzielone.

Tak wyglądała fontanna z Sediną przed wojną:

A tak prezentuje się obecnie:

 
[Głosów:0    Średnia:0/5]

5 Responses

  1. Ja uważam, że miejsce Sediny powinno być tam gdzie ją postawiono, a karierowiczów jak p. Duklanowski i inni mam nadzieję, że historia rozliczy i myślę oraz mam nadzieję że nastąpi to na prawdę szybko!!!!
    Jak można uważać się za szczecina i być jego przedstawicielem w ławach samorządowych, a działać na jego niekorzyść i upośledzony widok bez oryginału tegoż pomnika!!!!!

  2. Trudno, pieniądze przepadły, ale najważniejsze w tym momencie to nie zakopać tej sprawy pod dywan. Ja wierzę, że kiedyś nastąpi jeszcze moment, że Sedina wróci na swoje miejsce. Nie rozumiem tylko czemu Pan Duklanowski tak ochoczo pojawia się w Urzędzie Miejskim, który został zbudowany przez Germana…

  3. Mlody mieszkaniec Szczecin

    Pod komentarzem Maxa można zagłosować na nie lub tak, jeśli się jest za lub przeciw oczywiście.
    Ja jestem na TAK. Chcę Sediny tam gdzie jej miejsce. Na fontannie.

  4. Trzeba mówić jasno: ta sprawa polityczna to po prostu PiS z Markiem Duklanowskim (to ten z parciem na szkło) na czele. To była cena ich poparcia dla prezydenta (jakby posadki w urzędzie i miejskich spółkach im nie wystarczyły, Duklanowski od niedawna pracuje w miejskiej spółce, konkursu nie było). Dla niego to “germańska bogini”, co tylko pokazuje, że w ogóle nie na tematu, a chce to zniszczyć bo “niemieckie” i pewnie “antychrześcijańskie” (bo pogańskie?). Szkoda tylko, że w mieście nadgranicznym i w XXI wieku takie ksenofobiczne osoby są wybierane.

  5. Przepraszam za brzydki wyraz, ale w tym wypadku jest uzasadniony i mam nadzieje, ze redakcja przepusci.

    W imieniu calego miasta chcialbym zlozyc wielkie C*** CI W DUPE dla radnego Duklanowskiego, ktory tak ta sprawe ud**il w imie PiSowskiego nacjonalizmu.

    Mam wrazenie, ze wiele osob podziela moja opinie.

Dodaj komentarz