Ulica Kaszubska: deptak czy parking?

Od otwarcia Galerii Kaskada minęło już półtora miesiąca. Niestety gołym okiem widać, że sporo elementów w jej otoczeniu pozostawia wiele do życzenia. Rowerzyści narzekają na jakość wykonania dróg rowerowych, piesi na jakość chodników. Jednym z najbardziej zauważalnych elementów jest deptak na ul. Kaszubskiej – miejsce, które miało być czymś wyjątkowym, a niestety wciąż jest powodem do wstydu.

Pomijając niezbyt ciekawe towarzystwo zamieszkujące w sąsiedztwie i okupujące okoliczne bramy, chyba najbardziej rzucającym się w oczy elementem nowego deptaku są… parkujące na nim samochody – w ilości około 30-40 sztuk. Pomimo, że Galeria Kaskada posiada parking na około 1000 miejsc, kierowcy za wszelką cenę próbują uniknąć opłaty parkingowej i wjeżdżają na teren deptaka, gdzie obowiązuje zakaz ruchu (sądząc po ustawionym na jego początku znaku B-1). Z drugiej strony w tym miejscu obowiązuje Strefa Płatnego Parkowania, jednak nikt nie opłaca postoju, ani też nikt nie sprawdza, czy postój został opłacony.

Kierowcy łamią przepisy i nie płacą za postój w SPP, pracownicy SPP nie sprawdzają biletów postojowych – panuje tutaj absolutna anarchia. Straż miejska ani policja nie podejmują interwencji, pomimo telefonów od zbulwersowanych całą sytuacją mieszkańców Szczecina, tłumacząc swoje zachowanie tym, że to miejsce jest wciąż… placem budowy! Nasuwa się więc pytanie: co na placu budowy robią osoby postronne, czyli przechodnie? Jeżeli jest to wciąż plac budowy, to kiedy przestanie nim wreszcie być? Gdy parkujące tam samochody doszczętnie zniszczą nawierzchnię deptaka?

Można odnieść wrażenie, że wszystko odbywa się na zasadzie wzajemnego “odbijania piłeczki”, a dzikie parkowanie kwitnie, tworząc wątpliwą wizytówkę dla miejsca, które podobno kilka dni temu otrzymało tytuł najlepszej galerii handlowej w Polsce… co dzięki zaobserwowanej sytuacji wydaje się co najmniej dziwne.

Cała sytuacja jest wręcz groteskowa. Pomimo wielokrotnych publikacji w mediach na temat dzikiego parkowania, niedociągnięć przy remoncie ulic i chodników, walających się śmieci i ogólnego bałaganu panującego wokół nowego centrum handlowego, niewiele zmienia się na korzyść. Służby miejskie nie wyciągają konsekwencji z łamania prawa, zarządzający Kaskadą również wydają się nie przejmować się panującą od tygodni sytuacją. Ciekawe kiedy dyrekcja Galerii Kaskada zauważy wreszcie problem i odpowiednio na niego zareaguje? Gdy zawiedzeni klienci zaczną powracać do Galaxy? Wtedy może już być za późno…

Zdjęcia pochodzą ze strony Stop dzikiemu parkowaniu w Szczecinie na Facebooku. 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Responses

  1. sprawcie ul. Sw.Wojciecha samochody stojom na całej szerokosci chodnika ludzie chodzom w błocie albo po trawniku.

  2. Ten bordowy to dostawa i serwis.
    nie ma jak wypakować towaru i sprzętu!!

  3. ten deptak to jakas kpina. zabrali mieszkancom ulice do parkowania i teraz sie dziwic ze samochody na nim stoja. skoro zabrali parking (tam przeciez byly dwie strony ulicy gdzie samochody parkowaly skosnie i zawsze masa aut tam byla) to powinni mieszkancom zaoferowac jakis inny (darmowy parking w kaskadzie czy cos no nie wiem) tak samo do d**y zrobili przy tych wszystkich nowych kontrpasach. pozamieniali parkowanie skosne na rownolegle i teraz tez mieszkancy nie maja gdzie parkowac.

    • To, że kiedyś coś tam było, nie oznacza że ma być teraz. Zakaz jest zakazem, a jeśli mieszkańcom nie odpowiadają warunki to zawsze mogą się przeprowadzić. Mieszkanie w danym miejscu nie jest przymusem.

  4. Wydaje mi się ze te auta to nie sa klienci kaskady a mieszkańcy kamienic…
    I było by to logiczne bo stracili miejsca parkingowe na dawnej ulicy a zgodnie ze znakiem dojechać do bramy na podwórko tez nie mogą

  5. postawić blokadę i po wszystkim (dać jedynie mieszkańcom klucz, żeby mogli zaparkować pod domem), nad czym tu się zastanawiać

Dodaj komentarz