Statki, wyspa, naturyści…

Kto z Was pamięta Plażę Mieleńską? Była to jedna z najpiękniejszych, jeśli nie najpiękniejsza plaża w naszym mieście. Bardzo popularna wśród Szczecinian plaża znajdowała się zaledwie 15 minut drogi od centrum Szczecina i i można było na nią dotrzeć jedynie drogą wodną – statkiem “białej floty” lub własną łódką, ponieważ położona była na wyspie o nazwie Wielka Kępa. Tam mieściła się również jedyna w naszym mieście… plaża naturystów!

W latach 70-tych i 80-tych XX wieku, w sezonie letnim na Plażę Mieleńską przybywały tłumy szczecinian spragnionych słońca, wody i odpoczynku z dala od miejskiego zgiełku. Żeby dostać się na plażę, wystarczyło przejechać kilka przystanków tramwajem, a następnie na Dworcu Morskim zlokalizowanym w miejscu obecnej restauracji “Porto Grande” wsiąść na jeden z wielu statków “białej floty”, które odbijały z przystani co pół godziny, żeby po piętnastominutowym rejsie znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości – na zielonej wyspie.

Na wyspie oprócz plaży znajdowało się kilka domków kempingowych, niewielki punkt gastronomiczny, wypożyczalnia sprzętu wodnego i plac, na którym można było pograć w piłkę plażową, badmintona itp. Innym, dość istotnym elementem tego miejsca była wydzielona część plaży, z której korzystali naturyści. Stała się ona dość popularna w drugiej połowie lat 80-tych, gdy triumfy święciła piosenka “Chałupy Welcome To” w wykonaniu Zbigniewa Wodeckiego.

Na początku lat 90-tych statki przestały pływać w kierunku Kępy Parnickiej, Dworzec Morski zmienił swoje przeznaczenie, a Plaża Mieleńska została zamknięta. Część wyspy została wydzierżawiona prywatnemu przedsiębiorcy, który obiecywał przystań jachtową, hotel, restaurację, drewniany pomost i domki letniskowe. Z planów jednak się nie wywiązał i przez ponad 15 lat nic tam nie powstało.

Być może kiedyś te tereny powrócą pod władanie miasta i znowu będziemy mogli popłynąć stateczkiem w rejs na wyspę z malowniczo położoną plażą? Chętnych z pewnością by nie brakowało…

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Responses

  1. Mogliscie wspomniec tez ktoremu z obecnych radnych zawdzieczamy to, ze plaza stala sie tym czym sie stala.

  2. Jeszcze trzy lata temu czytałam, że plaża ma zostać zagospodarowana. Pomysł pokrył się chwastami?

  3. Oj byłem tam kiedyś za smarkacza.
    Byłem też świadkiem jak kobieta wpadła razem z trapem do wody bo mimo usilnych starań załogi ludzie nie przestawali wsiadać do przepełnionego już statku białej floty.
    Kobietę uratowano.

    Szkoda że to miejsce zapomniane zostało.

Dodaj komentarz