Jedno się buduje, drugie się niszczy…

Nowe inwestycje zazwyczaj cieszą, zwłaszcza gdy mają służyć mieszkańcom, a do takich z pewnością można zaliczyć remonty chodników i budowę ścieżek rowerowych. Jednak radość szybko może przerodzić się w rozczarowanie, gdy zobaczymy, że przy okazji niszczone jest coś, co również niedawno powstało i kosztowało niemałe pieniądze.

Szczecinianie nie potrafią się cieszyć…

Mamy zmodernizowane kąpielisko, z którego możemy korzystać za darmo do końca miesiąca, nową halę, w której już wkrótce odbędą się wydarzenia o ogólnopolskim zasięgu, nowy gmach Filharmonii, który zbiera same pozytywne opinie w całej Polsce (i nie tylko). Co jakiś czas w Szczecinie odbywają się duże imprezy ściągające tłumy, remontowane są ulice i torowiska, żeby poprawić komfort poruszania się po mieście. Jak na to reaguje statystyczny szczecinianin? Zaczyna narzekać.

Była palma, jest smutny „cmentarzyk”

Jeszcze rok temu skwer na placu Hołdu Pruskiego zdobiła palma. Dziś jego ozdobą są… znicze, a dokładniej ich wypalone resztki. Czy to symbol żalu po egzotycznym drzewku, które po zimowej przerwie nie powróciło na swoje miejsce i przepadło bez wieści, a w jego miejscu pozostał tylko pusty kopiec? Nie, to pozostałości po sympatykach nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którzy postanowili uczcić 65. rocznicę jego urodzin.

Remont torowiska na Wawrzyniaka – niby lepiej, ale…

Remont torowiska na ulicy Wawrzyniaka zbliża się do szczęśliwego finału. Prawdopodobnie już z początkiem lipca na swoją dawną trasę wróci tramwajowa „dziewiątka”. Każda taka inwestycja poprawiająca jakość poruszania się po mieście cieszy, jednak w przypadku tego remontu jest powód do narzekania – wystarczy porównać zdjęcia sprzed remontu ze stanem obecnym.

Jak (nie) wygląda Szczecin z okna miejskiego autobusu

Pasażerowie szczecińskiej komunikacji miejskiej nie mają lekko. Podróż autobusem to nie zawsze odległość kilu przystanków, ale często podróż z jednego końca miasta na drugi. Chcąc umilić sobie czas, czytamy książkę, słuchamy muzyki lub podziwiamy widoki za oknem. Często to ostatnie bywa raczej niemożliwe z powodu okien, przez które niewiele widać.

1 2 3 4 5 6 7 11