Pożar Kaskady – 27 kwietnia 1981 r.

Dokładnie 30 lat temu, 27 kwietnia 1981 roku, spłonął słynny w kraju i za granicą Kombinat Gastronomiczny „Kaskada” przy pl. Żołnierza. Był to najtragiczniejszy w skutkach pożar w powojennej historii Szczecina, w którym życie straciło 14 osób, w tym 6 uczniów zespołu Szkół Gastronomicznych w Szczecinie, którzy odbywali tutaj praktyki zawodowe.

Reklama

Do wybuchu pożaru doszło tuż przed godziną 8 rano podczas sprzątania położonej na parterze „Kaskady” Sali Kapitańskiej. Ogień objął błyskawicznie wszystkie 4 kondygnacje budynku. Spośród obecnych o tej porze w budynku 21 osób zginęło 14. Główną przyczyną śmierci było zatrucie fosgenem wydzielającym się podczas spalania tworzyw sztucznych. 20 osób uniknęło śmierci w płomieniach tylko dlatego, że spóźniły się do pracy (pełna obsada obejmowała 41 osób).

Temperatura podczas pożaru była tak wysoka, że na samochodach strażackich, które stały w odległości 50 metrów, łuszczył się lakier. Paliły się również samochody osobowe zaparkowane w sąsiedztwie „Kaskady”.

Przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej, która była poddana prowizorycznym przeróbkom — podczas oględzin pogorzeliska znajdowano resztki przewodów elektrycznych łączonych „na skrętkę” bez izolacji i umieszczonych bezpośrednio pod łatwopalnymi okładzinami. Były tam też pozostałości gniazdek elektrycznych znajdujących się bezpośrednio w łatwopalnych materiałach. Przyczyną szybkiego rozprzestrzeniania się pożaru i śmierci ofiar były natomiast: duże nagromadzenie łatwopalnych materiałów, stanowiących wystrój wnętrz, które podczas palenia sie wydzielały toksyczne gazy, a także dziesięciometrowy otwór nad Salą Kapitańską na parterze, który spowodował tzw. „efekt komina”.

Po pożarze budynek „Kaskady” został rozebrany w 1982 r. Przez wiele lat działka pozostała niezagospodarowana, a od 2009 r. trwa w tym miejscu galerii handlowej o tej samej nazwie i kształcie narożnika częściowo nawiązującym do dawnego budynku.

Kombinat gastronomiczny „Kaskada”, dawniej „Haus Ponath” (od nazwiska ówczesnego właściciela) mieścił się w modernistycznym czterokondygnacyjnym budynku usytuowanym u zbiegu obecnej al. Niepodległości i ul. Obrońców Stalingradu, który powstał w 1929 r. dzięki rozbudowie istniejącej w tym miejscu kamienicy. Kompleks słynął z wysokiej jakości usług i nowoczesności. Na parterze znajdowała się kawiarnia i sala przeznaczona do tańca. Pierwsze piętro zajmowała restauracja, a na kolejnych znajdowały się pokój gier i zabaw, sala bilardowa i kabaret. Latem przed budynkiem był też czynny ogródek.

Po wojnie budynek uległ przebudowie i zmieniał swe funkcje. Do 1962, mieścił się w nim dom towarowy. Pod koniec lat 50. postanowiono jednak stworzyć w tym miejscu centrum rozrywkowe. Szczecińskie Zakłady Gastronomiczne „Północ” przez pięć lat prowadziły prace adaptacyjne. Nazwa „Kaskada” została wymyślona przez szczecinian. Ostatecznie, 21 kwietnia 1962 r., przebudowany gmach powrócił do swojej dawnej funkcji i zaczął funkcjonować jako „Kaskada”. Na parterze mieściła się luksusowa restauracja Kapitańska, z wykwintnymi daniami i szczególnie profesjonalną obsługą. Pierwsze i drugie piętro zajmowały restauracje Rondo i Słowiańska, o niższym standardzie i cenach. Na trzecim piętrze znajdowała się kawiarnia Pokusa.

„Kaskada” była miejscem znanym w Polsce, Europie i nawet trochę dalej – głównie za sprawą marynarzy, którzy w tamtych czasach licznie odwiedzali port w Szczecinie – wówczas największy na Bałtyku. Spotykał się tutaj socjalistyczny Wschód z kapistalistycznym Zachodem.

W „Kaskadzie” pojawiały się również znane osobistości ze świata kultury. Występowali tu m.in. Czesław Niemen, Czerwone Gitary, Skaldowie, Karel Gott, Helena Majdaniec, Katarzyna Sobczyk, słynny tenor Ryszard Karczykowski i znany szczeciński zespół „Filipinki”. O lokalu wspominali w swych gawędach m.in. Stefan Kisielewski i Jerzy Waldorff. „Kaskada” była również miejscem chętnie odwiedzanym przez polityków – wysoko postawionych przedstawicieli PZPR, ministrów itp.

Warto wspomnieć, że w 1965 r. odbył się w „Kaskadzie” pierwszy w Polsce striptiz. Wówczas na scenie pojawiały się artystki z Jugosławii, Czechosłowacji, Danii i Francji. Polki odważyły się zadebiutować w tej roli dopiero kilka lat później.

„Kaskada” była prawdziwą atrakcją Szczecina tamtych lat i z całą pewnością jest ważnym elementem powojennej historii naszego miasta, o którym warto wspominać.

Źródła: kochaszczecin.com, wikipedia.org, sedina.pl


 

VN:F [1.9.20_1166]
Ocena: 0.0 / 0 głosow

Komentarze

4 Responses

  1. Hello!

    I am old enough to remember this fantastic restaurant Kaskada! The day in 1981 I heard the kathastrofal news of the dramatic fire I became nearly chocked! Today I happened to seek it on InterNett and found this very sad pictures. Very sad and nostalgic at the same time. The thirty years after I have very often been thinking of Kaskada establishment. Today I also very often visit Szczecin, a town I find very nice. The same I have to say about Poland and the polish people!

    Best regards

    Frank, Norway

    VA:F [1.9.20_1166]
    Tak: 3 | Nie: 0 | Głosy: 3
    • Yeah I know it was cheap for you when you brought you krones and compere with polish zloty and no limited alcohol made you more happy . You used to come to Poland and you feel like boss . Trust me thousands people felt sedisfaction that is finished . Only this 14 people lost and family of them they payed the highest price for people like you .

      VA:F [1.9.20_1166]
      Tak: 0 | Nie: 1 | Głosy: 1
    • @John Frank is being nice and you’re such an ugrateful, jealous twat.

      VA:F [1.9.20_1166]
      Tak: 0 | Nie: 0 | Głosy: 0
  2. MAREK BICZYK wykonał ciekawe zdjęcie płonącej Kaskady.Ciekawe czy się zachowało?

    VA:F [1.9.20_1166]
    Tak: 1 | Nie: 1 | Głosy: 2

Dodaj komentarz

*